Nawigacja
Strona Glowna
O Oddziale
Spotkania i wyjazdy
Biuletyn
Galeria
Relacje
Polecane strony
Kontakt
RODO
Losowa Fotka


Kermesz i okolice. Jak co roku w Olchowcu.
Przyjaciele

Serednie Ma?e

Jesie? ?emków
Tegoroczne Spotkania z górami w Centrum Kultury M?odych, nazwane Jesieni? ?emków, mamy ju? za sob?. Zarówno pierwszy jak i drugi dzie? Jesieni zrobi?y na mnie niezatarte wra?enie. To by?a feeria kolorów, obrazów, d?wi?ków, muzyki i mnóstwa ludzi zafascynowanych górami; ich pi?knem i majestatem. Zainteresowanie przesz?o oczekiwania organizatorów. Z ?alem musz? stwierdzi?, ?e wiele osób drugiego dnia Jesieni odesz?o z przys?owiowym kwitkiem. Niestety, du?a sala Centrum ma okre?lon? pojemno??. Pomimo to wiele osób wesz?o tylko po to by wys?ucha? koncertu Orkiestry p.w. ?w. Miko?aja. Koncert by? pi?kny i na pewno podoba? si? publiczno?ci. Po koncercie Orkiestra ?w. Miko?aja, zgodnie z wcze?niejszymi ustaleniami, mia?a gra? do ta?ca do pó?nocy, ale z jakich? niezrozumia?ych dla nas powodów opu?ci?a nas du?o wcze?niej. Na szcz??cie, na miejscu by? etatowy did?ej CKM - u Pan Mirek, który poci?gn?? dalej zabaw? i tak naprawd? nie pami?tam, o której si? sko?czy?a. Chyba nie musz? powtarza?, co z?o?y?o si? na program tych dwóch niezapomnianych dni. By? on wymieniany na naszej stronie internetowej wielokrotnie. Wspomn? jedynie, ?e najwi?ksze wra?enie wywar?y na mnie fotografie Pana Adama Krzykwy i muzyka zespo?u LechaRus. To mi?e bardzo, jak zespó? ten potrafi? przystosowa? si? do wymy?lonego przez Tadeusza Kie?basi?skiego scenariusza, mimo ?e na co dzie? graj? oni w zupe?nie innej aran?acji.
Niejako dope?nieniem, a na pewno przed?u?eniem Jesieni ?emków w ?odzi, by? wyjazd grupki zapale?ców w Bieszczady – do „bieszczadzkiego worka”.
Zamieszkali?my w szóstk?, na cztery noce w hoteliku „Nad Roztokami” w Tarnawie Ni?nej, w bardzo przyzwoitych warunkach. Pogoda nam sprzyja?a, realizowali?my wi?c okoliczne wycieczki. Nad Sanem do D?winiacza i Dydiowej, do Sokolik Górskich i torfowiska w Tarnawie, do Bukowca, Beniowej, Sianek, no i w ko?cu na grzbiet graniczny – na Opo?onek (najdalej na po?udnie wysuni?ty skrawek Polski). Z uwagi na krótki dzie? zabrak?o czasu by doj?? do Ki?czyka B., a nast?pnie chaszczowa? w dó? do Bukowca. Mówi?c szczerze, prawnie zrobi?o si? to na razie niemo?liwe. Zezwolenia na grzbiet graniczny nie s? wydawane. Zeszli?my z Opo?onka star? drog?, która w górnym odcinku wygl?da jak zwierz?ca ?cie?ka.
Przy okazji chcia?bym podzi?kowa? Panu Antoniemu Derwichowi i jego kolegom za ?yczliwo?? i okazan? pomoc.
Z przyjemno?ci? wracamy zawsze w te strony w?a?nie dzi?ki TAKIM LUDZIOM. Musz? jeszcze doda?, ?e najbardziej ambitna kole?anka przesz?a solo Bukowe Berdo i chyba jest zadowolona.

Codziennie zdejmowany i ustanawiany ponownie kierownik.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mog± dodawać posty w shoutboksie.

Brak postów.